wtorek, 12 stycznia 2016

Włosy nocą.



Witajcie Kochane!


Podejrzewam, że pragnieniem każdej z Was są piękne i zadbane włosy. Oczywiście droga do osiągnięcia wymarzonej kondycji włosów jest bardzo długa, ponieważ wpływ na nią ma bardzo wiele różnych czynników, o których jeszcze napiszę.  Dzisiaj wykonamy pierwszy krok i skupimy się na tym, jak chronić włosy nocą podczas snu, bowiem wbrew pozorom, nocą również mogą one ulegać zniszczeniom.


MYCIE WŁOSÓW PRZED SNEM: SUSZYĆ JE, CZY NIE?

Temat kładzenia się spać z mokrymi włosami wzbudza bardzo wiele emocji. Dopiero od stosunkowo niedawna zwykło się mówić o tym, że jest to szkodliwe dla ich struktury. Mokre lub wilgotne włosy znacznie łatwiej plączą się i kołtunią. Skutkuje to tym, że rano budzimy się z szopą na głowie, a potem ciągniemy włosy szczotką, chcąc  je rozczesać. Z tego powodu lepiej umyć głowę albo na tyle wcześnie przed pójściem spać, żeby same przeschły, albo użyć suszarki  z chłodnym nawiewem – zajmie to 10 minut, czyli naprawdę niewiele.
Oprócz tego, mokre włosy są bardzo podatne na uszkodzenia mechaniczne na skutek pocierania. W związku z tym, włosy znacznie łatwiej nam wypadają; najzwyczajniej w świecie są wyrywane. Ile razy zdarzyło Wam się znaleźć rano włosy na poszewce? No właśnie… podejrzewam, że bardzo często.
Kolejną kwestią, o której bardzo rzadko się wspomina, jest fakt, że środowisko wilgotne jest wymarzonym środowiskiem dla rozmaitych bakterii i grzybów. Z całą pewnością znacie ten charakterystyczny zapach „zaduszonych” włosów. Nic innego go nie wywołuje, jak właśnie gromadzące się na naszej skórze głowy mikroskopijne żyjątka.;) Brzydka woń nie jest jednak jedynym problemem. Wcześniej wspomniane bakterie i grzyby mogą przyczyniać się do osłabiania cebulek włosów, wypadania, nawet powstawania licznych chorób skóry głowy, np. ŁZS.


ROZPUSZCZONE CZY ZWIĄZANE?

Skoro już ustaliłyśmy, że lepiej kłaść się spać z suchymi włosami, to wypadałoby wyjaśnić kwestię związywania ich na noc. W tym miejscu, chciałabym zaznaczyć, że wysuszone włosy także ulegają zniszczeniom w nocy. W związku z tym, najlepszym sposobem jest wykonanie jakiegokolwiek koka, kucyka czy warkocza, co zminimalizuje ryzyko ich uszkodzenia. Jest jednak jeden haczyk: upięcie powinno być dość luźne, żeby uniknąć nieestetycznych odgnieceń, a ponadto wzmożonego wypadania na skutek ciągnięcia gumki. Przy okazji – polecałabym Wam wybrać gumkę bez metalowych elementów, które przecierają łuski włosa. Recepturki są zakazane!;) Myślę, że najlepszym wyborem są te materiałowe, albo Invisibobble.
Krążą opinie, że posiadaczki dłuższych włosów, które mają możliwość ich „przełożenia” przez zagłówek łóżka, mogą bez żadnych konsekwencji to robić i spać z rozpuszczonymi włosami. Osobiście, nie polecam tego sposobu, z tego względu, że w nocy się ruszamy i mimo wszystko włosy mogą ulec zniszczeniu.


PIELĘGNUJ WŁOSY NOCĄ

Noc to też świetny czas na zadbanie i polepszenie kondycji swoich włosów. Warto więc, zastanowić się nad zastosowaniem jakichś kosmetyków, które wpłyną na ich pozytywny wygląd. Szczególnie polecane jest olejowanie, ale niestety nie u każdego sprawdzi się tak długie trzymanie oleju na głowie. Wówczas możemy wybrać serum zabezpieczające końcówki lub odżywczą maskę. Możliwości jest naprawdę multum.:)


A MOŻE… ZMIEŃ POSZEWKĘ?

Jak wspominałam wcześniej, w kontakcie z poduszką nasze włosy są podatne na łamanie i rozdwajanie. Jest jednak sposób na znaczne zmniejszenie tego ryzyka. Wystarczy zmienić naszą poszewkę na taką, która jest uszyta z delikatniejszego materiału; najlepszy będzie jedwab lub satyna. Oczywiście są one znacznie droższe, ale jeśli czujemy, że główną przyczyną pogorszenia kondycji włosów jest nieodpowiednia, drażniąca poszewka, to warto w nie zainwestować.


Macie problem ze zniszczonymi włosami? Stosujecie, którąś z tych metod? A może macie własne skuteczne sposoby? Koniecznie dajcie znać!



Udostępnij:    Facebook  Google+

22 komentarze :

  1. zmieniam poszewkę bardzo cżesto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i słusznie, bo ma ona też wpływ na kondycję cery!

      Usuń
  2. Ja zazwyczaj staram się zasypiać w wysuszonych włosach, ale dbam o to żeby same wyschły np. myje przed snem 3-4 godzinki <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś notorycznie spałam z mokrymi włosami, teraz tego unikam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja równieź, jeszcze kilka lat temu to była u mnie norma...

      Usuń
  4. Ja oduczyłam się chodzenia spać z mokrymi włosami. Raz że rano mam szopę nie do ogarnięcia a dwa, że poduszka nasiąka wilgocią i po prostu zaczyna brzydko pachnieć. Do snu związuję włosy Invisibobble w luźny kucyk na czubku głowy. Dzięi temu włosy mniej się kołtunią a rano nie są przylizane tylko delikatie odbite od nasady.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje włosy uwielbiam na noc olej lniany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też go używam, tylko że w mieszance olejów i się bardzo fajnie sprawdza!;)

      Usuń
  6. Ja najczęściej myję włosy rano, jednak jeśli zdarzy mi się umyć je wieczorem, zawsze pilnuję aby je wysuszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja śpię zawsze w suchych zaplecionych w warkocz albo w ślimaczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie jak ja, na warkocz mam trochę za krótkie włosy, więc wybieram ślimaczka:)

      Usuń
  8. Większości zasad przestrzegam z jednym, chyba dość znacznym uchybieniem. Niestety zdarza mi się pójść spać w mokrych włosach. Oczywiście wtedy także związuje je w luźny koczek lub warkocz, ale mimo wszystko mam świadomość, że muszę nad tym popracować. Moje włosy bardzo lubią olejowania, a w szczególności służy im olej lniany i z awokado :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie powodzenia! Może będzie to spóźnione postanowienie noworoczne?;) Awokade nie próbowałem, ale lniany jest świetny!

      Usuń
  9. Ja nigdy nie suszę włosów przed snm, staram się je myć na tyle wcześniej żeby zdążyły wyschnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też wolę unikać suszarki, nawet tego zimnego nawiewu;)

      Usuń
  10. Ja się właśnie przymierzam do zmiany poszewki na delikatną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że będzie to dobre nie tylko dla włosów, ale i cery:)

      Usuń
  11. przez jakiś czas spałam w luźno upiętych włosach, ale i tak więcej mi ich wypadało niż kiedy śpię w rozpuszczonych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. być może tak było, ale pamiętaj, że jak włosy są związane to te, co wypadły pozostają na gumce, więc jest wrażenie, że jest ich sporo więcej niż jeżeli włosów, które wypadły, gdy były rozpuszczone

      Usuń

Bardzo się cieszę, że tu jesteś! Podziel się swoją opinią - jestem jej bardzo ciekawa! Jeśli masz jakieś pytania, uwagi czy wskazówki - koniecznie mi o nich napisz:)

Komentarze zawierające linki do blogów lub mające na celu autopromocję lądują w spamie. Nie obserwuję na zawołanie, nie chcę też brać udziału w Twoim rozdaniu, więc nie zachęcaj mnie do tego, bo najwyżej poczęstuję Cię banem. Przykro mi to pisać, ale zmuszają mnie do tego dziesiątki komentarzy tego typu.