sobota, 16 stycznia 2016

Perfumy; jak je testować i prawidłowo aplikować. Signature scent - dobór "naszego" zapachu.



Witajcie Kochane!


Myślę, że każda z Was uwielbia perfumy, a nawet jeśli nie, to z pewnością lubicie ładnie pachnieć. Ręka w górę kto nie! Tak, jak się spodziewałam, żadnej podniesionej ręki nie widzę.:) Znakomicie, w takim razie, podzielę się z Wami ciekawostkami i trikami, dotyczącymi perfum. Mam nadzieję, że dzięki temu wpisowi dowiecie się czegoś nowego!


CZYM JEST SIGNATURE SCENT?

Prawdopodobnie spotkałyście się kiedyś z pojęciem „signature scent”, ale nie do końca wiecie, co właściwie się pod nim kryje. Jest to nic innego, jak „nasz” zapach, czyli taki, który szalenie lubimy, bardzo często używamy, najlepiej się w nim czujemy, bo idealnie do nas pasuje oraz przywodzi nam na myśl mnóstwo miłych wspomnień, związanych z ważnymi życiowymi wydarzeniami. Co ciekawe, często nawet bliskie otoczenie może kojarzyć i utożsamiać dane perfumy właśnie z naszą osobą. Innymi słowy: jest to swoistego rodzaju wizytówka, podkreślająca osobowość i charakter.





JAK GO ODNALEŹĆ?

Jeśli do tej pory nie znalazłyśmy perfum, które w 100% by nam odpowiadały, ale mniej więcej wiemy, jakie nuty zapachowe nam się podobają, warto poszukać w internecie nazw perfum o podobnych akordach, albo poradzić się konsultantki, która z założenia powinna potrafić nam pomóc. Musimy jednak uzbroić się w cierpliwość, bo jest to naprawdę długa i żmudna droga – ale warto ją przejść.:)

Do perfumerii dobrze jest się udać rano, kiedy nasz nos nie jest jeszcze przeciążony po całodziennej pracy. Najrozsądniej jest rozłożyć testy na kilka dni, ponieważ po zmieszaniu się wielu zapachów, zdolność do ich poprawnego odbioru i definiowania bardzo spada. W takiej sytuacji, załóżmy sobie, że będziemy wąchać maksymalnie 5 perfum na dzień. Na początku, najlepiej jest rozpylać je na blotterach, czyli perfumeryjnych papierkach. Kiedy wybierzemy już zapachy, które wstępnie trafiają w nasze gusta, poprośmy o ich próbki (można też zamówić na popularnych stronach internetowych z perfumami albo na allegro), aby sprawdzić jak rozwijają się na skórze w ciągu całego dnia. Wbrew pozorom, zapach często zmienia się zależnie od pH skóry, samopoczucia i wielu innych czynników.


APLIKACJA I PRZEDŁUŻENIE TRWAŁOŚCI PERFUM

Bardzo ważną sprawą jest prawidłowa aplikacja perfum, która pozwoli nam „wyciągnąć” z nich ile się da i jednocześnie przedłużyć ich trwałość. I teraz, ciekawostka: Wiecie, że rodzaj skóry ma ogromny wpływ na intensywność oraz utrzymywanie się perfum? Przesuszona skóra nie zatrzymuje ich woni, z tego względu, że je „wypija”, po jakimś czasie już nic nie czujemy, bo najzwyczajniej w świecie zostały wchłonięte. Jest jednak sprawdzony sposób na to, by temu zaradzić.:) Wystarczy posmarować wybrany obszar ciała bezzapachowym olejkiem, kremem czy wazeliną. Działa to na zasadzie przeciwieństwa – tłusta i nawilżona skóra bardzo dobrze zatrzymuje aromat, dlatego, że związki chemiczne zawarte w perfumach są dobrze rozpuszczalne w tłuszczach, a potem są przez nie stopniowo uwalniane. Wiele z Was na pewno słyszało o perfumach pochodzących z Arabii, być może nawet je stosowałyście. Mają one niezwykle ciekawą formułę, bo są olejkami.:) Jak się domyślacie, nie jest tak bez powodu, wszystko zostało dokładnie przemyślane – podczas upałów, które bez przerwy tam panują, zapachy oparte na alkoholu momentalnie by się ulotniły, czyli byłyby zupełnie nietrwałe i po chwili niewyczuwalne.

Już wiecie jak przedłużyć trwałość i zintensyfikować woń perfum. Tylko gdzie je aplikować i jak to robić?
Polecane jest psikanie tzw. „ciepłych okolic”, czyli tam, gdzie jest największy przepływ krwi, bo w tych miejscach skóra oddaje najwięcej ciepła. Wyróżniamy tutaj np. nadgarstki, wgłębienie w szyi (połączenie obojczyków), zgięcia w łokciach i kolanach oraz dekolt.
Osobiście, najczęściej perfumuję się na karku, za uszami, na szyi i nadgarstkach. Lubię też rozpylić przed sobą mgiełkę zapachu; dzięki temu osiądzie on też na włosach. Oczywiście alkohol jest dla nich szkodliwy, więc lepiej z tym uważać.
Aby w pełni zatrzymać właściwości perfum, nie należy pocierać popsikanych miejsc (np. nadgarstka o nadgarstek), ponieważ cząsteczki perfum ulegną zniszczeniu, a główne nuty (głowy) zostaną zniekształcone i nie oddadzą ich rzeczywistego aromatu.


To tyle na dziś! Te wszystkie informacje powinny Wam znacznie ułatwić odnalezienie "tego" zapachu, czego, oczywiście, z całego serca życzę.:)

Macie już swój jedyny "signature scent"? A może jeszcze go szukacie? Znałyście sposoby, które Wam zaprezentowałam? Jeśli macie inne porady, dajcie znać - chętnie się o nich dowiem!




Udostępnij:    Facebook  Google+

51 komentarzy :

  1. Cały czas szukam ;) Generalnie używam rzadko perfum, na prawdę na specjalne okazje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja perfumy uwielbiam i nie wyobrażam sobie bez nich życia!

      Usuń
  2. I ja ciągle szukam tego signature scent i w sumie idzie mi to ciężko, bo mało co mi się podoba;) Na pewno skorzystam z Twojej rady z olejkiem, bo dotąd o tym nie wiedziałam;) Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia! Wymaga to czasu, ale wreszcie znajdziesz ten idealny zapach;)

      Usuń
  3. Uwielbiam perfumy :) mam ich mnóstwo...
    ale chyba tego jedynego jeszcze nie znalazłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubię różne rodzaje perfum ale mam też swój taki najbardziej ulubiony z Inubi. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie wąchałam tych perfum, muszę chyba nadrobić!;)

      Usuń
  5. Ja ciagle szukam tego jedynego zapachu:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wreszcie go znajdziesz, powodzenia!:)

      Usuń
  6. Mam suchą skórę i trik z natłuszczeniem perfumowanych miejsc muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Daj potem znać czy się sprawdza:)

      Usuń
  7. Myślę, że znalazłam już swój idealny zapach a może nawet i dwa :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Świetnie, że znalazłeś "swój" zapach!:)

      Usuń
  9. Ja cały czas poszukuję swojego ulubionego zapachu, mam nadzieję, że niedługo mi się to uda! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo pomocny i ciekawy post który każda z nas powinna przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawy post ;))

    Chyba nie znalazłam jeszcze swojego zapachu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!

      Powodzenia w znalezieniu, bo to świetna sprawa :D

      Usuń
  12. Swietny post. Bardzo lubie perfumy i chetnie poznaje nowe zapachy :)
    Dolaczam do obserwatorow i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy post dowiedziałam się kilka nowych rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja uwielbiam Miss Dior i Si Armaniego to zdecydowanie moje zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się bardzo podobają te zapachy, są przecudowne!

      Usuń
  15. Interesujące informacje :) bardzo ciekawe :)
    Ja chyba już mam swój zapach :) prada irysowa.
    A Ty masz swój? Bo nie zauważyłam w poście info o tym - przegapiłam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!:)

      Nie miałam żadnych perfum Prady, ale kojarzę te najnowsze zapachy. Twoje ulubione jak się nazywają?

      Masz rację - nie napisałam o tym w poście, jutro postaram się dopisać. Myślę, że moim trafionym zapachem jest La Vie Est Belle od Lancome, o którym pisałam w poście z hitami. Szczerze go kocham, a jak mi się skończy to będzie mi go bardzo brakować i z pewnością dokupię nową fiolkę.:) Używam bardzo wielu zapachów, ale dużo dał mi do myślenia fakt, że znajomi utożsamiają mnie właśnie z nim, przykładowo - często słyszę, że "ktoś pachniał mną", etc.:D Dodatkowo, komfortowo się w nim czuję i w pewien sposób dodaje mi skrzydeł.;)

      Usuń
    2. Nie znam Twojego Lancoma :)) kojarzę tylko reklamę.
      Moja prada to Infusion D'Iris. Pięna! I taka właśnie moja :))) Mam już chyba trzecie 100ml opakowanie :)

      Usuń
  16. Perfum mam sporo, więc na razie nie kupuję, ale ogólnie lubię mieć wybór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już mam na liście dwa kolejne zapachy, które będą w końcu moje :D

      Usuń
  17. O tym sposobie z przedłużeniem trwałości niby już słyszałam, ale jeszcze nie sprawdzałam. Muszę wypróbować :p

    OdpowiedzUsuń
  18. ja już znalazłam 'swoje' zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę spróbować patentu z przedłużeniem trwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam kilka ulubionych zapachów, jednak każdy z nich używany zbyt często zaczyna mnie nudzić :) Jestem ciekawa kiedy odnajdę swoją jedyną perełkę, która nigdy nie będzie mnie nużyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiedziałaś o dość istotnej rzeczy; zapach, którego używamy często, nie może nam się znudzić, jeśli tak się stanie to niestety nie to :/
      Szukaj, a znajdziesz :D

      Usuń
  21. Fajny wpis, a wstęp mnie rozbawił :) Ja lubię perfumy, ale ich trwałość jest taka ulotna :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))

      A nie popełniasz żadnych błędów podczas aplikacji? Skorzystaj z moich wskazówek, być może trwałość będzie lepsza. Inna sprawa, że są różne rodzaje "perfum": wody kolońskie, toaletowe, perfumowane i najbardziej skoncentrowane perfumy. Utrzymywanie się niestety w dużej mierze zależy też od tego, czego konkretnie używamy.

      Usuń
  22. Ja znalazłam, a droga do tego zapachu była bardzo długa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam perfumy i wszelkiego rodzaju zapaszki więc wpis z pewnością bardzo przydatny

    OdpowiedzUsuń
  24. ja bardzo lubię perfumy i mam ich całkiem niezłą kolekcyjkę.nie potrafiłabym przywiązać się do tylko jednego zapachu :) potrafię wymienić jednak kilka ulubionych - wiosną i latem byłyby to Sunflowers od Elizabeth Ardenne, Cool Water for Women Davidoffa, Daisy Marca Jacobsa oraz przepiękne Ange ou Demon le Secret Givenchy. natomiast zimą chętnie sięgam po Gorgeous Gardenia Gucciego oraz zapachy z różówym pieprzem, np. Givenchy Play for Her. a perfumami na specjane okazje są przepiękne Coco Mademoiselle od Chanel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz, lubisz mieć wybór! :D
      Perfumy Givenchy, o których mówisz są prze-cu-do-wne! Podobnie Coco Mademoiselle - chyba jedyne perfumy Chanel, które mi się podobają.

      Usuń
  25. A ja zawsze wybieram zielone perfumy :) I zawsze mi się takie podobają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i super! każdy ma swój gust, ważne żeby Tobie się podobały!:)

      Usuń

Bardzo się cieszę, że tu jesteś! Podziel się swoją opinią - jestem jej bardzo ciekawa! Jeśli masz jakieś pytania, uwagi czy wskazówki - koniecznie mi o nich napisz:)

Komentarze zawierające linki do blogów lub mające na celu autopromocję lądują w spamie. Nie obserwuję na zawołanie, nie chcę też brać udziału w Twoim rozdaniu, więc nie zachęcaj mnie do tego, bo najwyżej poczęstuję Cię banem. Przykro mi to pisać, ale zmuszają mnie do tego dziesiątki komentarzy tego typu.