piątek, 22 stycznia 2016

Dziwne składniki kosmetyków cz. I



Witajcie Kochane!


Chciałabym przedstawić Wam kilka zadziwiających i, delikatnie mówiąc – nietypowych składników, które „siedzą” w kosmetykach i perfumach. Co ciekawe, są one bardzo często stosowane. Dowiedzcie się, czy w Waszej toaletce także goszczą!

Aby Was nie zniechęcić, zaczniemy od nieco lżejszego kalibru.:)

Mówi się, że perły to najlepsze przyjaciółki kobiety. Okazuje się, że nie tylko. Bowiem perły to także ogromni sprzymierzeńcy naszej skóry. Nie od dziś stosuje się je w przemyśle kosmetycznym. Mają one właściwości przeciwzmarszczkowe, regenerujące, a także rozświetlające. Swoje dobroczynne działanie zawdzięczają obecności licznych składników mineralnych i aminokwasów w wewnętrznej części muszli ostrygi.



Kto by pomyślał, że ikra ryb znajdzie zastosowanie w kosmetyce... Dzięki silnemu działaniu antyoksydacyjnemu, kawior genialnie sprawdza się w produktach przeciwzmarszczkowych. Ponadto, zwiększa przepuszczalność naskórka i dostarcza do głębszych warstw skóry niezbędne substancje odżywcze, z tego powodu zwiększa się jej elastyczność i zdolności do regeneracji.

Okazuje się, że grzyby, a konkretniej trufle mają nie tylko duże walory smakowe, ale i pielęgnacyjne. Dzięki ogromnej zawartości substancji czynnych, ich wyciąg jest w stanie walczyć z przebarwieniami skóry, a ponadto stymulować syntezę elastyny i kolagenu.

Podejrzewam, że dla nikogo nie będzie zaskoczeniem, że jedwab jest produkowany przez larwę jedwabnika. Za to ciekawy może być fakt, że jego źródłem są także pajęczyny. Chętnie jest on stosowany w pielęgnacji, ponieważ zbudowany jest z dwóch białek; serycyny, która intensywnie nawilża, a także fibroiny wiążącej wodę, dzięki czemu utrzymywane jest stałe nawilżenie naskórka bądź włosów.



Keratyna to budulec włosów, skóry i paznokci. Idąc tym tokiem; wchodzi w skład tzw. rogowych tworów skóry. Zaliczają się do nich przede wszystkim kopyta, rogi czy pióra. To właśnie z nich najczęściej czerpie się keratynę wykorzystywaną w produktach do włosów.
Podobnie sprawa wygląda z kolagenem i elastyną, z tą różnicą, że są one pobierane w postaci włókien ze zwierzęcych tkanek.

Obecnie, w wielu popularnych kremach przeciwzmarszczkowych stosuje się śluz ślimaka, ponieważ podobno idealnie spisuje się do wygładzania cery. Nie wiem, nie sprawdzałam. Z tego samego powodu, wykorzystuje się go w balsamach ujędrniających czy kremach do rąk. Zbliżone działanie mają komórki jadu węża, które ponoć są genialnym odpowiednikiem botoksu. Bardzo podobne właściwości ma apitoksyna, czyli jad pszczeli. Poza wspomaganiem walki z oznakami starzenia, wpływa na sprężystość skóry i jej regenerację.



Gruczoły łojowe owiec, produkują tzw. lanolinę, chroniącą owce przed szkodliwym wpływem środowiska. W związku z tym, że jest ona substancją silnie natłuszczającą, wykorzystuje się ją m.in. w maściach, a także pomadkach i balsamach do ust.

W olejkach do opalania, balsamach do ust oraz kosmetykach natłuszczających często znajduje się niewiele mówiący skwalen. Znacie jego pochodzenie? Otóż, pobiera się go prosto z... wątroby rekina. Zagadka rozwiązana.

Nie wiem jak Wy, ale ja bym nie przypuszczała, że wymiociny kaszalota spowodowane niestrawnościami mogą być warte naprawdę horrendalne sumy. Nie jest to jednak byle co! To właśnie one się kryją pod nazwą ambra na flakonikach najbardziej ekskluzywnych perfum. Obecnie, odchodzi się od stosowania naturalnej ambry na rzecz syntetycznej. Wszystko przez to, że ciężko jest zdobyć ten składnik, dlatego znajduje się on jedynie w najdroższych zapachach.

A jeśli już mówimy o perfumach - do jednych z najpopularniejszych nut zapachowych należy piżmo. Cóż to takiego? Jakiś egzotyczny kwiat, a może drzewo? Otóż nie, jest to wydzielina gruczołów okołoodbytniczych, pełniąca funkcję feromonów u piżmowców, czyli kopytnych ssaków, wyglądem przypominających, np. jelenie. 

Podobna historia tyczy się cywet afrykańskich. Niestety, w większości, zwierzęta te żyją w hodowlach, w których panują straszne warunki, a same cywety są tam okrutnie traktowane. Jedyne co się liczy dla hodowców, to zdobycie cennego ekstraktu z ich gruczołu okołoodbytowego.



Prawdopodobnie większość z Was używa baz pod podkład, czy pomadek. A już z całą pewnością wszystkie mamy krem do twarzy w swoich zasobach kosmetycznych. Czy wiecie, że sadło dość często wchodzi w ich skład? Produkowane są nawet specjalne maści na reumatyzm oparte na sadle ze świstaka. Oprócz tego, do tej pory wykorzystuje się tłuszcz zwierzęcy do wyrobu mydeł. A szczególnie cenionym jest ten koński, wykorzystuje się go jako jeden z głównych składników niektórych masek do włosów. Całe szczęście, że nie jest to bardzo popularny proceder...

Wiedziałyście, że główny składnik dynamitu jest powszechnie wykorzystywany w kosmetykach? Mowa o ziemi okrzemkowej, powstałej ze sproszkowanych pancerzyków okrzemków, czyli jednokomórkowych glonów. Zastosowanie znajdują najczęściej w dezodorantach w sprayu oraz pudrach. Jednak nie tylko! Zdradzę Wam, że myjemy nimi również zęby...:)

Ile z Was nosi ze sobą gaz pieprzowy w torebce? Mam nadzieję, że nie musiałyście go używać, bo podobno bardzo ciężko znieść jego drażniące właściwości, za które odpowiedzialna jest kapsaicyna.:) Być może zaskakujący okaże się fakt, że niektóre z Was mają ją w tej chwili na ustach. Jest duże prawdopodobieństwo, że jeśli korzystacie z kosmetyków powiększających wargi, to w ich skład wchodzi właśnie ten związek chemiczny.

Wszyscy bardzo dobrze znamy Marię Curie Skłodowską i wiemy, że odkryła rad. Pech chciał, że w szkole słowem nie wspomnieli o Alfredzie Curie (był to jedynie pseudonim; chwyt marketingowy na nazwisko), który to postanowił wykorzystać sole tegoż pierwiastka w formule kremu Tho-Radia. W ten sposób, zapoczątkował on wykorzystywanie radu w przemyśle kosmetycznym, farmaceutycznym, ale też spożywczym. Na szczęście, odeszło się już od takich szaleńczych pomysłów.

Która używa produktów do stylizacji włosów? Sporo Was. Spoko, mi też się zdarza. Co więc skrywa się w ich składzie? Nic innego jak plastik! Otóż to! Zazwyczaj to właśnie jemu zawdzięczamy usztywnienie fryzury. Ale moment... czy występuje on gdzieś jeszcze? Ziarna kakaowca, nasiona truskawek czy łuski z pestek moreli. Brzmi znajomo? Wymienione, powinny znajdować się w peelingach, ale niestety są tam jedynie z nazwy. W rzeczywistości, producenci zastępują je tanim plastikiem, który tylko rysuje skórę. Miłego zdzierania!:)

Symetykon jest popularnym składnikiem leków na wzdęcia. Z tego względu, bardzo sprytnie pomyślano, że skoro zapobiega on powstawaniom pęcherzyków gazów w przewodzie pokarmowym, to może mieć zbliżone działanie także w opakowaniach kosmetyków do kąpieli.


Podzieliłam post na 2 części, bo jeden wyszedłby bardzo długi. Już wkrótce kolejna dawka ciekawostek! Mam nadzieję, że „nabrałyście apetytu” na jeszcze, bo przygotowałam ich duuużo więcej. Tym razem, powiem Wam o składnikach nieco rzadziej występujących, o wiele bardziej kontrowersyjnych, a tym samym, nie oszukujmy się - wzbudzających niesmak niemalże u każdego. „Widzimy” się niebawem?;)


Znacie te składniki? Robią na Was jakiekolwiek wrażenie, czy zupełnie nie ruszają? 

Udostępnij:    Facebook  Google+

41 komentarzy :

  1. Hmm... Chyba o pewnych rzeczach wolałabym jednak nie wiedzieć:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. a on do czego? jakichś rozgrzewających maści? :P

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę tych składników znam jednak spora część jest dla mnie nowością. Np dynamit.. w życiu nie spodziewałam się że myje nim zęby :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O ile o tym, że plastik znajdować może się w małych ilościach w peelinach wiedziałam; jednak o tym, że dynamit w pastach nie. Szok! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Śluz ślimaka trochę mnie odpycha no ale podobno ma dobre działanie więc kto wie może coś wypróbuje z tym składnikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też słyszałam dużo dobrego o tym składniku:)

      Usuń
    2. Mnie właśnie kusi krem ze śluzem ślimaka.

      Usuń
  7. jad węża? dynamit? o tym nie słyszałam! :O

    podoba mi się u Ciebie :) Dodaję do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z jadem pszczelim, węża i śluzem ślimaka to mnie zaskoczyłaś... Nie wiem czy gdybym miała okazję wypróbować produkt, w którym znajdowałby się choćby jeden ten składnik to czy bym się zdecydowała... Trochę mnie to odrzuca, prawdę mówiąć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też trochę odrzucają, ale obecnie są naprawdę popularne w wielu kosmetykach, tylko, że tych bardziej ekskluzywnych

      Usuń
  9. gratuluję pomysłu na wpis, z takim jeszcze się nie spotkałam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie to niesamowite, że niektóre NAPRAWDĘ dziwne substancje mogą mieć zastosowanie w chemii kosmetycznej i nie tylko. A jeszcze ciekawsze jest to, jak człowiek-naukowiec dowiaduje się o tych właściwościach. To jest dopiero interesujący proces :D

    OdpowiedzUsuń
  11. O ziemi okrzemkowej nie miałam pojęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tyyyle rzeczy jeszcze człowiek nie wie;)

      Usuń
  12. Zaskoczyłaś mnie nie raz! I teraz nie wiem czy mam się cieszyć z tej wiedzy czy jednak nie xd

    Musiałaś się nieźle napracować zbierając te informacje! Brawa dla Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że cieszyć, każda nowa wiedza cieszy! :D

      dzięki!;)

      Usuń
  13. Nie spodziewałam się, że główny składnik dynamitu znajdę w paście do zębów! Świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie spodziewałam się takich składników w kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialny wpis! Piżmo tez nieludzko pozyskują :( w ogóle odzwierzęcych składników nie powinno się stosować, prócz np. miodu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki!

      Tak, wiem, w bardzo podobny sposób. :/

      Usuń
  16. Kiedyś czytałam książkę która tłumaczyła składniki perfum i tam też ambra sie pojawiła wiec nie wiedziałam czy płakać czy się śmiać ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Plastik? O.O Przeraża mnie to co wciskają do kosmetyków :C

    OdpowiedzUsuń
  18. super-czekam na kolejną część ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Większość znam i nie są mi obce, ale plastikiem to mnie zabiłaś... :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pytaniem pozostaje to, czy część z tych składników ma rzeczywiście jakikolwiek wpływ na skórę ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że tu jesteś! Podziel się swoją opinią - jestem jej bardzo ciekawa! Jeśli masz jakieś pytania, uwagi czy wskazówki - koniecznie mi o nich napisz:)

Komentarze zawierające linki do blogów lub mające na celu autopromocję lądują w spamie. Nie obserwuję na zawołanie, nie chcę też brać udziału w Twoim rozdaniu, więc nie zachęcaj mnie do tego, bo najwyżej poczęstuję Cię banem. Przykro mi to pisać, ale zmuszają mnie do tego dziesiątki komentarzy tego typu.